Osobowy

Osobowy 歌词

时长3:16
原文语言PL
浏览量223
歌词坐标

原文歌词

PL
暂时没有翻译,当前显示原文歌词。
18
Wrzesień znośny, październik owszem, Listopad! Tydzień wystarczył by kształty Spłynęły do stóp. Pociąg przemieszcza się Z Gdańska do Tczewa, Na przemian domy, Na przemian drzewa Po łukach wślizgują się w noc. Przedział na przestrzał Rozpięty przez pola, Ostatnie krowy Do okien wzrokiem, bez przeszkód. Z rytmicznym łoskotem Kołysze się w głowie O tory bez wspomnień pospieszny wagon bzdur. Niejedna urośnie w rozmiary dostojne By żuć ją pokornie i czuć Jak namolnie Przemienia sie w obraz lub kształt perspektywy, W konstrukcję ogólnych prawd, A konstrukcje ulotne jak stacje za oknem Chwilowo wgniatają się w mózg. I gdyby chcieć zostać W Cieplewie, Skowarczu Na dłużej i bardziej I gdyby chcieć sprostać To cóż? Grubas na przeciw wyjarał pół paczki, A pety dogasza w kubeczkach do kawy, Lecz inne przedziały obsrane są ludźmi jak ul. Za chwilę wysiądę I nie dam mu w mordę I będę go wchłaniał Ze smrodem ubrania i niósł przez perony Bo w Tczewie przesiadam się znów. Jest tylko jedna słodka perspektywa Tego się trzymam, Nadymam po brzegi I mam Że, w monopolu zakupię pół litra Wypiję i przyznam Że, po co się spinać Aż tak? Listopad receptorów. Listopad semaforów. Niespieszny osobowy trans.