Kraków - Ocean Wolnego Czasu

Letra de Kraków - Ocean Wolnego Czasu

GêneroPop
Duração3:56
Idioma originalPL
Visualizações898
Coordenadas da letra

Letra original

PL
A tradução ainda não está disponível. Exibindo a letra original.
18
Ocean wolnego czasu Kraków, Kraków, Kraków Jak rtęć w rozbitym termometrze Bez nocy, zawsze tuż nad ranem Nadmiar piękna oddech zapiera Cudowny bezczas, jak zakochanie Tu rozpoznało się przeznaczenie Mężczyzna i młoda kobieta Wódka za wódką, głowa w dymie Alkohol leje się strumieniem Nagle dzwonek, cisza, dzwonek Jedyny w swym rodzaju moment Czarna madonna, czarny anioł Za każdym razem ten sam dreszcz Jedna jedyna w swym rodzaju Niedościgniona złodziejka serc Czarna madonna, czarny anioł Za każdym razem ten sam dreszcz Jedna jedyna w swym rodzaju Niedościgniona złodziejka serc Ocean wolnego czasu Kraków, Kraków, Kraków Jak rtęć w rozbitym termometrze Bez nocy, zawsze tuż nad ranem W sobotę ciągnie się na Rynek Do loży mocno utajnionych Kazdy marzy by na zapleczu Być chociaż raz przez moment Wódka za wódką, głowa w dymie Alkohol leje się strumieniem Nagle dzwonek, cisza, dzwonek Jedyny w swym rodzaju moment Czarna madonna, czarny anioł Za każdym razem ten sam dreszcz Jedna jedyna w swym rodzaju Niedościgniona złodziejka serc Czarna madonna, czarny anioł Za każdym razem ten sam dreszcz Jedna jedyna w swym rodzaju Niedościgniona złodziejka serc Ocean wolnego czasu Kraków, Kraków, Kraków Jak rtęć w rozbitym termometrze Bez nocy, zawsze tuż nad ranem