Jestem Malarzem Nieszczêœliwym

Jestem Malarzem Nieszczêœliwym lyrics

Year1967
GenreAxe
Duration4:25
Original languagePL
Views274
Lyrics coordinates

Original lyrics

PL
Translation not available yet. Showing the original lyrics.
18
Jestem malarzem nieszczęśliwym Kłopoty mnie nękają wciąż Bo choćbym nie wiem co malował Spod pędzla mi wychodzi słoń! Uwieczniam ciocię mą Marysię Bez złośliwości, Boże broń! Wszystko udało świetnie mi się Lecz zamiast cioci siedzi słoń! Ten portret sławę mi przyniesie Te same oczy, uśmiech, wzrost Wypisz-wymaluj wujo Czesiek Tylko że trąbę ma, nie nos! Ze sztalugami w Polskę ruszam Maluję wierzby, rzeczki toń Cichutko pyta mnie pastuszek A skąd na wierzbie wziął się słoń? Czas płynie, sława już mnie goni I wieniec zdobi moja skroń Ach, to ten słynny malarz słoni Co mu na dłoń nadepnął słoń Lecz nawet geniusz kiedyś minie Skończone wszystko, podaj broń! Maluję konia gdzieś w Londynie Patrzę - a tutaj koń jak koń! Maluję konia gdzieś w Londynie Patrzę - a tutaj koń jak koń!