Żywa Legenda (feat. PONO, O.S.T.R., Bizarre & Liroy)

Żywa Legenda (feat. PONO, O.S.T.R., Bizarre & Liroy) lyrics

Original languagePL
Views46
Lyrics coordinates

Original lyrics

PL
Translation not available yet. Showing the original lyrics.
18
A living legend! Check-check-check, one two! Ja to żywa legenda, ty to zwykła przybłęda Wychowany na błędach, więc przechodzę do sedna Jak było, wciąż pamiętam, niejedna morda wredna Próbowała zgasić mój potencjał, jednak Bonus to nie ten, który w piach banię chowa Zawsze do góry głowa, od lat ważę słowa Mój rap was wychował, piszecie mi to sami Już dwie dekady ponad w bloki rzucam wersami Podpalony dynamit jak zawsze wypierdoli Od zawsze jeden klimat, w tym trwały jak monolit Mieszanka Bielan, Woli i po części Bemowa Uliczna retoryka, stylistyka hardkorowa Zobacz, chłopak, jak to wciąga mocniej niż towar do nosa Bierz i wnioski wyciągaj, niech to będzie twoja fosa Niech przyświeca ci myśl dobra, nie kurestwo i patola Najlepsze lekcje daje tylko życia stara szkoła Wychowany za murem, Służewiec bomba w górę Ojciec był turem, lubił robić awanturę Po nim naturę mam ze sram na popkulturę Ja gram rap jak sam to czuję, albo nie gram go w ogóle A tak w ogóle, to ja jestem ze Służewca Szkoła podstawowa sto dziewięćdziesiąta pierwsza Tam już od dziecka facetka na samym wstępie Ciągle powtarzała wszystkim, że nic Z nas nie będzie Dzisiaj jesteśmy wszędzie, tak tworzy się legendę Ten, co był w błędzie, niech lepiej już zamknie gębę Konsekwentnie na scenie kleję eseje I to tak, że nikt na świecie tak jak ja tu w bit nie wjedzie Lecę tak ponad dekadę, pierdolę tą paradę (raczej!) Dajemy radę, lecimy własnym nakładem Każdy ma wadę, ja dalej jadę od nowa Zobacz, to żywa legenda, nawijka ZIP-składowa! Pif paf, wersy wycelowane w skroń Ty już wiesz kim jest kto, ziom Pif paf, wierz mi, nie muszę mówić wprost Ty już wiesz kim jest kto Pif paf, Wersy wycelowane w skroń Ty już wiesz kim jest kto, ziom Pif paf, wierz mi, nie muszę mówić wprost Ty już wiesz kim jest kto Bizarre from D-12, yeah, he a legend I'ma keep rapping till I'm seventy seven I get it turnt, I get laid Boy, I'm in the pit, man, I'm the shit A thousand kids yelling my name I put in work, I put in pain Me and Marshall sleepin' on the floor Triple platinum, knocking down the dough The rap game, I put in a lot of years When I turned 18, shit I'm out of here! I went to New York and slept in a car And got so drunk I slept in the mall I went from fried bologna to eating steak I went for macaroni, now I'm eating great A living legend at forty seven Pray for me! All dogs go to heaven Nie ma litości, tylko hardkorowe wersy Rymy jak naboje, celuję w wasze serce Tu nie ma bajek, to nie świat Disneya Ostry jak Scyzoryk, mówią na mnie legenda Mam kodeks Z betonu, nie gram w chujowe rozkminy Wchodzę tu Z buta i zostawiam wam ruiny Podziemie jak mafia, ja to Don Corleone Rozpierdalam system, w herbie mam koronę To nie brednie, Steve, Mam przekaz, nie show Rymy czarne jak smoła, flow cięższe niż blok Z ulicy jak smok, duszę plastikowych typów Twój idol mięknie, jak widzi takich skurwysynów Każdy wers to rakieta, niech leci na orbitę W rapie na stałe, nie wpadam tu na chwilę Nie jestem modny, jestem potrzebny Jak klucz do celi, jak sąd ostateczny Na bicie jak smok, wypuszczam ogień Z płuc Twój styl to Ikea, mój to ręczny kuty stół Nie odwiedzam tej gry, ja ją, kurwa, stworzyłem Zanim nadali ci imię, miażdżyłem typów na bicie Nie pierdol mi o Gucci, wolę brudne Jordany Z miejsca, gdzie marzenia tłucze się bejsbolem o ściany Każda zwrotka ma masę, jak Hammer na nitro Ty masz styl jak TikTok, Ja ten sznyt jak Crip-walk Pif paf, wersy wycelowane w skroń Ty już wiesz kim jest kto, ziom Pif paf, wierz mi, nie muszę mówić wprost Ty już wiesz kim jest kto Pif paf, wersy wycelowane w skroń Ty już wiesz kim jest kto, ziom Pif paf, wierz mi, nie muszę mówić wprost Ty już wiesz kim jest kto A living legend! Check-check-check, one two! Respekt dla legend ze wszystkich podwórek!